Okupowana Polska NA ŻYWO

Okupowana Polska NA ŻYWO

W środowy wieczór twórca kanału „Okupowana Polska” spotkał się z widzami podczas transmisji na żywo z Krakowa. Jak przyznał na wstępie, była to pierwsza prawdziwa transmisja na żywo na kanale – wcześniej nagrania odpowiedzi na pytania publikowano po obróbce w studiu. Podczas kilkugodzinnego spotkania odpowiadał na pytania dotyczące historii, planów kanału, a także odniósł się do bieżącej sytuacji politycznej. Twórca kanału zdradził, że jego pasja do historii towarzyszy mu od dzieciństwa.

Thumbnail

Początkowo fascynowało go średniowiecze, zwłaszcza polskie – okres rozbicia dzielnicowego był tematem, który go szczególnie intrygował. Jak wspominał, wykład profesora Orzoła „Monarchia Piastowska” na pierwszym roku studiów był dla niego objawieniem. Z czasem zainteresowania przesunęły się w stronę XX wieku. Decydujące znaczenie miała ikonografia – fotografie z okresu wojny działają na wyobraźnię znacznie mocniej niż malarstwo czy źródła rękopiśmienne.

Początki kanału sięgają czerwca 2020 roku, kiedy pandemia uniemożliwiła dalszą pracę jako przewodnik po Krakowie. Pierwszy przełom nastąpił już w październiku 2020 roku, gdy dużą popularność zdobył odcinek o Amonie Göth. Twórca przyznał, że nowe logo kanału powstało między innymi dlatego, że wcześniejszy symbol – sierp i młot – budził wątpliwości. Mapa z poprzedniego logo była też trudna w odbiorze wizualnym.

Twórca potwierdził, że pracuje nad drugą książką, która ukaże się we wrześniu. Będzie to przewodnik po okupowanym Krakowie, pokazujący funkcjonowanie Generalnego Gubernatorstwa z niemieckiej perspektywy. Publikacja ma zawierać ponad 60 archiwalnych, kolorowanych fotografii oraz korespondencję. Trzecia książka, poświęcona esesmanom, ma ukazać się dopiero w 2027 roku.

Na pytanie o żołnierzy wyklętych prowadzący odpowiedział, że traktuje ich jako zbiorowego, tragicznego bohatera i nie tworzy rankingów. Jego zdaniem każdy z nich kierował się motywacjami często związanymi z osobistymi dramatami. Odnosząc się do porozumień WiN-UPA na Lubelszczyźnie, stwierdził, że jest zwolennikiem realizmu politycznego – w dramatycznych latach stalinizmu sojusz nawet z „samym diabłem” był uzasadniony, jeśli służył polskim interesom. Zapytany o najtrudniejsze materiały, przyznał, że najbardziej obciążające są te związane z Holokaustem.

Nagrywanie narracji w miejscach pamięci i ludobójstwa to jego zdaniem bardzo trudne doświadczenie. Prowadzący odniósł się też do seriali wojennych. Nie oglądał „Ludzi i bogów”, ale wysoko ocenił „Czas honoru” – mimo że w serialu zawsze panuje wiosna i lato, jest to jego zdaniem wciągająca i dobrze zrealizowana produkcja. Zaznaczył jednak, że żaden film czy serial nie oddaje historii jeden do jednego – zawsze pozostaje wizją artystyczną.

W planach kanału są m. in. filmy o Stanisławie Jastrze, Wilmie Hosenfeldzie – niemieckim oficerze, który uratował Władysława Szpilmana – oraz o rozbudowie granic Krakowa w 1941 roku. Prowadzący zdradził, że do dziś w Krakowie zachowały się dwa słupy graniczne z tego okresu z uszkodzonym herbem, w którym pierwotnie mogła znajdować się swastyka.

Zapowiedział też materiał o Krakowie jako stolicy Generalnego Gubernatorstwa, który pojawi się we wrześniu przy okazji promocji książki. W najbliższym czasie ekipa planuje wyjazdy do Warszawy, Gliwic i Poznania. Z Gliwic mają powstać co najmniej trzy filmy, a w Warszawie twórca chciałby nakręcić sceny między innymi do odcinka o Jastrze. Łódź również jest na liście – w planach są materiały o getcie łódzkim oraz o niemieckim obozie dla polskich dzieci, a także o Eugenii Pol, która była zaangażowana w funkcjonowanie tego obozu.

Zapowiedziano także odcinki o Fort VII, obozie w Żabikowie, żołnierzach batalionu „Skała” oraz o zemście na niemieckiej samoobronie na Pomorzu. Prowadzący odniósł się do kontrowersji wokół wystawy „Nasi chłopcy” w Gdańsku. Jego zdaniem tytuł był prowokacyjny i medialny, a wiele osób spoza Pomorza potraktowało temat zbyt osobiście. Zastrzegł, że sam nie widział wystawy, ale wątpi, by była to ekspozycja obrażająca polską godność.

Skrytykował za to tytuł odcinka „Historii bez cenzury” o Stanisławie Auguście Poniatowskim, uznając go za wulgarny. Docenił jednak rolę Wojciecha Drewniaka, który – jego zdaniem – utorował drogę wszystkim późniejszym popularyzatorom historii na YouTube. Twórca odniósł się także do trudnych relacji polsko-izraelskich. Zauważył, że w Polsce rośnie antysemityzm, ale zwrócił uwagę na paradoks – mamy do czynienia z antysemityzmem w kraju, w którym praktycznie nie ma Żydów.

Krytycznie ocenił politykę Izraela, przywołując książkę „Palestine Laboratory”, która zmieniła jego spojrzenie na bieżącą politykę. Podkreślił, że brakuje polityków rozumiejących obie perspektywy – polską i żydowską – jak niegdyś Szewach Weiss. Jego zdaniem II wojna światowa powinna przede wszystkim uczyć, a nie dzielić. Pozytywnie ocenił natomiast polsko-niemiecką współpracę akademicką i wymianę młodzieży, wspominając konstruktywne seminarium w Domu Konferencji w Wannsee.

Prowadzący wyraził zaniepokojenie sytuacją na Bliskim Wschodzie. Jak powiedział, obawia się, że obecne konflikty mogą przerodzić się w kolejną wojnę światową. Zarzucił niektórym państwom, które powinny być „ambasadorami trudnej historii”, że zachowują się zupełnie inaczej. Przywołał przykład instytucji takich jak Jad Waszem, które – jego zdaniem – zapraszały przedstawicieli państw totalitarnych.

Odnosząc się do polityki appeasementu wobec Rosji, przypomniał ostrzeżenia śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego sprzed inwazji na Gruzję, które – jak podkreślił – świat zignorował. Odnosząc się do pytań o Kresy i Ziemie Odzyskane, przyznał, że wraz z Kresami Polska utraciła część swojej duszy. Zaznaczył jednak, że po wojnie traktowano Ziemie Odzyskane jak „gorący kartofel” – bez pewności, czy pozostaną w granicach Polski, co doprowadziło do ich grabieży.

Dodał, że mimo wszystko Wrocław i Szczecin odbudowano znakomicie. Przestrzegł też, że za zachodnią granicą wciąż istnieją środowiska uznające te ziemie za niemieckie. Zapytany o to, czy wojna może przynieść cokolwiek dobrego, odpowiedział stanowczo, że okupacja nie miała żadnych korzyści. Odnosząc się do remontów prowadzonych przez Niemców w okupowanym Krakowie, wyjaśnił, że choć zlecali je okupanci, to projekty wykonywali polscy architekci.

Zwrócił uwagę, że około 30 procent dzisiejszego Wawelu to dzieło niemieckich inwestycji z okresu okupacji – m. in. budynek 5, dawne stajnie i Kuchnie Królewskie. Temat ten ma zostać szerzej poruszony w zapowiadanej książce.

Na koniec prowadzący zaprosił widzów na premierę filmu o Gertrud Scholtz-Klink, przywódczyni nazistowskich kobiet w III Rzeszy, która miała rozpocząć się o godzinie 20:00. Zapowiedział, że może to być początek serii o kobietach w III Rzeszy. Podziękował za pytania i udział w transmisji, zapowiadając kolejne spotkania w podobnej formule.