Drugie odrzucenie podania o przyjęcie do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu okazało się dla niego osobistą katastrofą, ale i momentem zwrotnym. To wtedy, jak sam później twierdził, narodziła się w nim obsesyjna nienawiść do Żydów. Historycy są jednak ostrożni w ocenach i wskazują, że ówczesny antysemityzm Hitlera nie różnił się jeszcze od powszechnych w Wiedniu uprzedzeń. Część badaczy, w tym Rudolf Bignon, stawia tezę, że źródłem patologicznej nienawiści mogło być leczenie jego matki przez żydowskiego lekarza.

Sam Hitler wielokrotnie podkreślał, że to właśnie w stolicy Austrii zrodziła się w nim wrogość do Żydów, choć historycy nie są zgodni, czy pobyt w tym mieście rzeczywiście ugruntował jego światopogląd. Wiedeń był wówczas siedliskiem pangermanizmu i antysemityzmu, a Hitler stykał się z tymi ideami na każdym kroku. Sam moment odrzucenia kandydatury przez akademię był dla niego traumatyczny, a z powodu skrajnej nędzy trafił wkrótce do schroniska dla bezdomnych. Historycy podkreślają jednak, że w latach 1911–1912 wciąż daleko mu było do obsesyjnej nienawiści do Żydów.
W Wiedniu wierzył co najwyżej w pewne przesądy i stereotypy, ale do skrajnego antysemityzmu było jeszcze daleko. Po opuszczeniu Wiednia w 1913 roku Hitler zamieszkał w Monachium, do którego do końca życia żywił sentyment. Zgłosił się na ochotnika do armii i trafił na front. To właśnie po klęsce Niemiec w Monachium narodziła się w nim obsesyjna nienawiść do Żydów.
Wcześniej, w 1916 roku, miał miejsce pewien incydent, który historycy uznają za znamienny. W Monachium narastały wówczas nastroje antysemickie – Żydów oskarżano o bogacenie się w dobie biedy, unikanie poboru i wymigiwanie się od służby na froncie. Hitler zetknął się też z naukami ekonomicznymi Gottfrieda Federa, który krytykował system finansowy i kapitalizm spekulacyjny, upatrując w nim dominacji żydowskiego kapitału. Po wysłuchaniu pierwszego wykładu Federa Hitler miał powiedzieć, że znalazł najistotniejszą przesłankę do założenia nowej partii.
W jego pamięci zapadły słowa o chorobliwej miłości do pieniądza i zysku za wszelką cenę. Po tym wydarzeniu, gdy zauważono u Hitlera talent oratorski, skierowano go do oddziału propagandy. Jego lipcowe wystąpienia w Lecheld były tak pełne nienawiści do Żydów, że przełożeni musieli go uspokajać, obawiając się, że szkolenia przerodzą się w podżeganie do pogromów i interwencję policji. Zachował się list Hitlera z 1919 roku do Adolfa Gemlicha, w którym tłumaczył, dlaczego Żydzi mieli stanowić zagrożenie narodowe.
Uważał, że wszystko, co skłania ludzi do dążenia wzwyż – religia, socjalizm czy demokracja – jest dla Żydów jedynie środkiem do celu, jakim jest zaspokojenie żądzy mamony i władzy. Wśród wrogów Hitler umieszczał także Słowian, co do których głosił pseudonaukowe tezy. W 1920 roku podczas jednego z wystąpień Hitlera jego antyżydowskie hasła były przerywane oklaskami oraz okrzykami wzywającymi do zabijania.
Do tych zagadnień jeszcze wrócimy na kanale, analizując, kiedy i skąd wzięła się jego obsesja, czym był motywowany i w jaki sposób doprowadziła do bezprecedensowej zbrodni w dziejach ludzkości.