W nocy z 19 na 20 października 1984 roku na drodze pod Górskiem, między Bydgoszczą a Toruniem, doszło do porwania, które wstrząsnęło Polską. Ksiądz Jerzy Popiełuszko, kapelan warszawskiej Huty Warszawa, wracał samochodem z Bydgoszczy do Warszawy. Kierowca, Waldemar Chrostowski, zatrzymał się na sygnał mężczyzny w mundurze milicyjnym, po czym został skuty kajdankami i zakneblowany. Księdza wyciągnięto z auta, pobito i wrzucono do bagażnika Fiata 125P.

Chrostowski wyskoczył z jadącego samochodu ze związanymi rękami i zdołał dotrzeć do pierwszego domu, krzycząc o porwaniu księdza. Jego zeznania, złożone zanim ktokolwiek zdążył uporządkować sprawę, sprawiły, że śledztwa nie dało się zatuszować. Ciało księdza wydobyto z zalewu wiślanego we Włocławku 30 października 1984 roku. Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku we wsi Okopy na Podlasiu.
Pochodził z wielodzietnej rodziny rolniczej. Na chrzcie otrzymał imię Alfons, które zmienił urzędowo na Jerzy w 1971 roku. Święcenia kapłańskie przyjął w 1972 roku z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wcześniej odbył dwuletnią służbę wojskową w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach, gdzie miał zniszczone zdrowie.
Chorował na tarczycę i serce. Przez osiem lat był zwykłym wikariuszem, przenoszonym między parafiami. W 1980 roku trafił na Żoliborz, do parafii Świętego Stanisława Kostki, jako ksiądz rezydent. W sierpniu tego samego roku odprawił mszę w strajkującej Hucie Warszawa, co stało się punktem zwrotnym jego życia.
Po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku zaczął organizować pomoc dla rodzin internowanych i więzionych oraz odprawiać comiesięczne msze za ojczyznę, które gromadziły dziesiątki tysięcy ludzi z całego kraju. Władza próbowała go zastraszyć. Był przesłuchiwany 13 razy, prowadzono przeciwko niemu postępowanie karne. W grudniu 1983 roku funkcjonariusze podrzucili broń i materiały wybuchowe do mieszkania, którego używał, a następnie przeprowadzili oficjalne przeszukanie.
Popiełuszko spędził noc w areszcie, ale prowokacja się nie powiodła. We wrześniu 1984 roku ukazał się w tygodniku „Tu i Teraz” zjadliwy artykuł podpisany pseudonimem Jan Rem. Pod pseudonimem krył się rzecznik rządu Jerzy Urban. Jeszcze 13 października 1984 roku, sześć dni przed porwaniem, na trasie z Gdańska do Warszawy w szybę samochodu księdza uderzył kamień.
Śledztwo wykazało, że była to zaplanowana próba upozorowania wypadku drogowego. Sprawcami porwania i zabójstwa byli trzej oficerowie Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych: kapitan Grzegorz Piotrowski, porucznik Leszek Pękala i porucznik Waldemar Chmielewski. Wszyscy byli pijani. Proces rozpoczął się 27 grudnia 1984 roku w Toruniu.
Na ławie oskarżonych zasiadł także pułkownik Adam Pietruszka, przełożony Piotrowskiego. Było to bez precedensu w całym bloku wschodnim, by państwo sądziło własnych oficerów przed jawnym sądem. 7 lutego 1985 roku zapadły wyroki. Piotrowski i Pietruszka otrzymali po 25 lat więzienia, Pękala 15 lat, Chmielewski 14 lat.
Kolejne amnestie skracały te kary. Pękala i Chmielewski wyszli na wolność jeszcze w latach 80. , Pietruszka w połowie lat 90. , a Piotrowski w 2001 roku.
Śledztwo prowadziła specjalna grupa powołana przez generała Czesława Kiszczaka, kierowana przez generała Zenona Płatka, dyrektora Departamentu IV, czyli jednostki, której oficerowie dokonali zbrodni. W składzie grupy znalazł się także pułkownik Pietruszka. W latach 90. przed sądem stanęli generałowie Władysław Ciastoń i Zenon Płatek, oskarżeni o sprawstwo kierownicze.
Obaj zostali uniewinnieni z braku dowodów. Śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej w sprawie mocodawców toczy się do dziś w ramach postępowania dotyczącego związku przestępczego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w latach 1956–1989. Nie ma w nim prawomocnego rozstrzygnięcia. Nigdy nie postawiono zarzutów generałowi Kiszczakowi ani generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu.
Pogrzeb księdza Popiełuszki odbył się 3 listopada 1984 roku. Uczestniczyło w nim kilkaset tysięcy osób. Został pochowany przy kościele Świętego Stanisława Kostki na Żoliborzu, gdzie przez lata głosił kazania. W 2010 roku został beatyfikowany jako męczennik za wiarę.
Trwa jego proces kanonizacyjny.