Czy zabito dzieci Bolesława Bieruta? Prawda jest jeszcze mroczniejsza

Czy zabito dzieci Bolesława Bieruta? Prawda jest jeszcze mroczniejsza

12 marca 1956 roku Bolesław Bierut zmarł w Moskwie, dokąd przyjechał na XX Zjazd Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Oficjalne komunikaty podawały sprzeczne przyczyny śmierci: grypę, zapalenie płuc, zawał serca, wreszcie zator tętnicy płucnej. Na warszawskich ulicach natychmiast zaczęto szeptać, że wrócił w trumnie, chociaż wyjeżdżał w futrze. Śmierć człowieka, który przez lata budował w Polsce system stalinowski, do dziś budzi pytania, a jedno z nich dotyczyło jego najbliższych: co stało się z jego dziećmi.

Thumbnail

Bierut przez większość dorosłego życia prowadził podwójne życie. Jego pierwszą żoną była Janina Górzyńska, z którą miał dwoje dzieci: córkę Krystynę i syna Jana. W 1927 roku Bierut wyjechał na studia do Moskwy i chciał zabrać rodzinę ze sobą, ale Janina odmówiła. Została w Warszawie z dziećmi, co prawdopodobnie uchroniło je przed losem rodzin polskich komunistów, które w ZSRR stały się ofiarami wielkiego terroru.

W Moskwie Bierut poznał młodszą działaczkę komunistyczną, Małgorzatę Fornalską. W 1932 roku urodziła się ich córka Aleksandra. Dziecko zarejestrowano pod fałszywym nazwiskiem Jasińska, wymyślonym na potrzeby konspiracji. Aleksandra większość dzieciństwa spędziła z babcią Marcjanną, bo rodzice działali w podziemiu.

Dwukrotnie trafiła też do międzynarodowego sierocińca w Iwanowie. Jej wujkowie, Leon i Stanisław Fornalscy, zostali aresztowani w 1937 roku i rozstrzelani w styczniu 1938 roku przez władze sowieckie, którym cała rodzina była oddana. Bierut, wyrzucony w 1936 roku z partii, siedział wtedy w polskim więzieniu. Historycy są zgodni, że to właśnie pobyt w więzieniu uratował mu życie, bo wielu jego towarzyszy z partii, którzy zostali w ZSRR, zamordowano.

Po wybuchu wojny Bierut przyjął obywatelstwo sowieckie i przez pewien czas przebywał w okupowanym Mińsku, co do dziś budzi kontrowersje. Władysław Gomułka, wieloletni rywal Bieruta, twierdził później, że fakty z tamtego okresu mogły być wykorzystywane do szantażowania przyszłego przywódcy Polski. W 1943 roku Małgorzata Fornalska wróciła do okupowanej Polski i działała w kierownictwie Polskiej Partii Robotniczej. Zajmowała się m.

in. drukarniami, które produkowały fałszywe dokumenty dla podziemia. 14 listopada 1943 roku została aresztowana przez Gestapo. Więziono ją na Pawiaku pod nazwiskiem Maria Jasińska – tym samym, pod którym zarejestrowano jej córkę.

26 lipca 1944 roku Fornalska i Paweł Finder zostali rozstrzelani w ruinach getta warszawskiego. Kilka dni później wybuchło powstanie warszawskie. W powstaniu brała udział Krystyna, starsza córka Bieruta z pierwszego małżeństwa. 21-latka pełniła funkcję łączniczki i sanitariuszki.

W połowie sierpnia została ciężko ranna i trafiła do szpitala powstańczego. Przeżyła, podobnie jak jej młodszy brat Jan, który w latach 1944–1945 walczył w oddziale Armii Ludowej na Podhalu. Po wojnie Jan przez krótki czas był adiutantem przewodniczącego Krajowej Rady Narodowej, którym był jego własny ojciec, a następnie studiował w Moskwie. Po 1947 roku Bierut skupił w swoich rękach niemal całą władzę.

Jako prezydent, a potem także pierwszy sekretarz partii, był współodpowiedzialny za stalinowski terror w Polsce. Według niepełnych danych, w czasie jego rządów wykonano około 2,5 tysiąca wyroków śmierci. Nie korzystał z prawa łaski m. in.

w sprawach rotmistrza Witolda Pileckiego i generała Augusta Emila Fieldorfa. Równocześnie zgodnie z przedwojenną tradycją został ojcem chrzestnym ponad tysiąca polskich dzieci, choć nie pojawił się na żadnej ceremonii. Bierut od połowy lat 40. zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi: chorobą wieńcową, miażdżycą, zapaleniem nerek.

W lutym 1956 roku pojechał jednak do Moskwy na XX Zjazd KPZR. Tam Nikita Chruszczow w tajnym raporcie potępił Stalina i terror, który ten system stosował. Dla Bieruta, budowniczego stalinizmu w Polsce, był to cios. Delegacja wróciła do kraju, ale on został w Moskwie z powodu grypy i zapalenia płuc.

Zmarł 12 marca. Krążyły trzy wersje jego śmierci: naturalna, morderstwo i samobójstwo. Istniała też teoria o sobowtórze, według której prawdziwy Bierut zginął już w 1947 roku. Żadna z nich nie została potwierdzona dokumentami.

Syn Bieruta, Jan Chyliński, który przez lata milczał, w jedynym obszernym wywiadzie nie wykluczył zaniedbań w leczeniu ojca. Mówił, że Bierut wracał już do zdrowia i spacerował wokół willi, a mimo to kilka dni później zmarł. Nie oskarżał wprost, ale pytał, czy ktoś nie zaniedbał jego opieki. Dzieci Bieruta nie zostały zamordowane.

Jan Chyliński zrobił karierę: był wiceministrem, wiceprzewodniczącym Komisji Planowania, a w latach 1978–1981 ambasadorem PRL w RFN. Zmarł w 2013 roku w wieku 88 lat. Krystyna, po studiach w Moskwie, zamieszkała w Gruzji, gdzie pracowała jako architekt. Wróciła do Warszawy w 2000 roku i zmarła trzy lata później.

Aleksandra Jasińska-Kania została profesorem socjologii na Uniwersytecie Warszawskim. W późnych latach wyszła za mąż za światowej sławy socjologa Zygmunta Baumana. Prawdę o śmierci swoich wujków poznała dopiero jako dorosła kobieta, z archiwów rosyjskiego stowarzyszenia Memoriał. Mity o zamordowanych dzieciach Bieruta narodziły się w atmosferze kłamstw i domysłów, jaką system sam stworzył.

Gdy władza ukrywa prawdę, ludzie zaczynają wierzyć w najbardziej nawet nieprawdopodobne historie. W rodzinie Bieruta naprawdę ginęli ludzie: rozstrzelani przez Sowietów bracia jego partnerki, zamordowana przez Niemców matka jego córki, tysiące ofiar komunistycznego terroru, za który on sam ponosił odpowiedzialność. Ale jego dzieci przeżyły – każde z nich na swój sposób dźwigało jednak ciężar nazwiska, które dla jednych było przepustką, a dla innych przekleństwem.