Heinrich Himmler w Polsce – Luty 1939

Heinrich Himmler w Polsce - Luty 1939

18 lutego 1939 roku na Dworcu Głównym w Warszawie doszło do wydarzenia, które do dziś budzi historyczne kontrowersje. Do Polski przyjechał wtedy Heinrich Himmler, szef SS i jeden z najgroźniejszych zbrodniarzy nazistowskich. Jego wizyta, choć początkowo niedoceniona, miała być ostatnią poważną próbą nakłonienia Polski do ustępstw wobec żądań Hitlera. Himmler przybył do Warszawy w atmosferze rosnącego napięcia w polsko-niemieckich relacjach.

Thumbnail

Polska odrzucała kolejne niemieckie żądania, a w Gdańsku dochodziło do coraz częstszych incydentów. Wizyta miała charakter polityczny, choć formalnie była jedynie rewizytą za wcześniejsze polskie wizyty w Niemczech. Niemcy liczyli, że osobista rozmowa z polskimi urzędnikami przyniesie przełom w negocjacjach, zwłaszcza w kwestii Gdańska i autostrady do Prus Wschodnich. Podczas rozmowy Himmler poruszył sprawę Wolnego Miasta Gdańska, twierdząc, że kwestia ta musi zostać definitywnie rozwiązana.

Polski urzędnik, który go przyjmował, podkreślał jednak, że ujście Wisły do Bałtyku znajduje się właśnie w Gdańsku i Polska nie może się zgodzić na niemieckie żądania. Mimo nacisków, strona polska pozostała nieugięta, a Himmler szybko zrozumiał, że nie osiągnie swojego celu. Po zakończeniu rozmów w Warszawie, Himmler udał się w podróż pociągiem do Białowieży, gdzie spędził trzy dni, od 19 do 21 lutego. W tym czasie brał udział w polowaniach w tamtejszych lasach, co miało być formą odprężenia po napiętych negocjacjach.

Niemcy podobno wykupili wtedy niemal całą zawartość sklepu z wędlinami, co polscy świadkowie odebli jako próbę zaimponowania. Jasiński, polski uczestnik tych wydarzeń, zaprzeczył jednak tym domniemaniom, twierdząc, że to był zwykły zakup. Rankiem 21 lutego, po godzinie 13, niemiecka delegacja odjechała pociągiem do Warszawy, skąd udała się w drogę powrotną do Berlina. Podczas podróży Himmler rozmawiał z polskimi dyplomatami, w tym ze Stefanem Lubomirskim, który był ostatnim Polakiem, z jakim szef SS rozmawiał przed wyjazdem.

Mimo kurtuazyjnej atmosfery, w tle czuć było narastające napięcie, a polska dyplomacja doskonale zdawała sobie sprawę, że wizyta nie przyniosła żadnych konkretnych ustaleń. W porównaniu do wcześniejszych wizyt, takich jak przyjazd Ribbentropa do Warszawy, wizyta Himmlera przeszła niemal bez echa w ówczesnej prasie. Polscy dyplomaci ocenili ją jednak pozytywnie, uznając, że Polska nie uległa niemieckim naciskom. Lubomirski w swoich notatkach napisał, że był przekonany, iż ten przyjazd się opłacił, bo Himmler mógł zobaczyć, że Polacy nie zamierzają ustąpić.

Dzień po tym, gdy Himmler wrócił do Rzeszy, do Polski przybył ostatni ważny gość z Niemiec, choć nie była to już postać o takiej randze. Był nim książę Coburg, który odwiedził Polskę w ramach kolejnych rozmów. Mimo to, to wizyta Himmlera uznawana jest za symboliczny moment, w którym Niemcy po raz ostatni spróbowały pokojowo wpłynąć na polskie stanowisko.

Ostatecznie rozmowy nie przyniosły żadnego porozumienia, a kilka miesięcy później wybuchła II wojna światowa.