Siedziałem przy biurku, gdy usłyszałem z dołu zamek i drugi krok. Nie, nie drugi krok. Dwa rytmy. Eliza miała wrócić dopiero wieczorem, a ja wtedy jeszcze nie wiedziałem, że moje małżeństwo…
Nazywam się Tomasz. Mam czterdzieści dwa lata i mieszkam we Wrocławiu, na Biskupinie, w starym domu z przedwojennym charakterem. Drewniane schody skrzypią dokładnie wtedy, kiedy chcesz przejść cicho, a ogród od tyłu łapie słońce tylko przez kilka godzin dziennie. Nigdy mi to nie przeszkadzało. Ten dom kupiłem przed ślubem, za pieniądze odkładane latami. Bez wielkich … Read more