Kiedy podeszłam do starego pianina, żeby zebrać puste kieliszki, Juliusz Zaręba nagle klasnął w dłonie i rzucił: „Jeśli z tego pruchna wydobędziesz choćby jeden czysty dźwięk, przepisuję na ciebie…
Widziałeś kiedyś ten moment, gdy z twarzy cwaniaka nagle odpływa cała krew? Ten ułamek sekundy, w którym bezczelny uśmiech zamiera, bo facet zaczyna rozumieć, że dziewczyna, którą przed chwilą upokorzył na oczach wszystkich, właśnie odpaliła ląd pod jego imperium. Karma nie potrzebuje komornika, żeby odebrać to, co jej się należy. W starym spichlerzu nad rzeką … Read more