Tamtego ranka recepcjonistka powiedziała mi tylko, że w recepcji czeka kobieta z pilną i prywatną sprawą. Pomyślałam, że to klientka. Kilkanaście minut później moje małżeństwo przestało istnieć….
Kiedy tamtego ranka recepcjonistka zameldowała, że w recepcji czeka kobieta z pilną i prywatną sprawą, nie miałam pojęcia, że za kilkanaście minut moje małżeństwo przestanie istnieć. Nazywam się Renata Wysocka. Miałam trzydzieści siedem lat i od prawie dwunastu lat byłam żoną Michała. Pracowałam jako dyrektorka operacyjna w firmie logistycznej w Poznaniu. Miałam opinię osoby, która … Read more