Nigdy nie zapomnę tego momentu, kiedy po licytacji wzięłam mikrofon i ogłosiłam, że 200 000 zł trafi do fundacji. Publiczność biła brawo, ale ja widziałam tylko twarz Rafała, który szeptał do…
Licytacja dobiegała końca, a ja wciąż nie mogłam uwierzyć w to, co się działo. Naszyjnik, który trzymałam w dłoniach, został wyceniony na 200 000 złotych. Pamiętam, jak prowadzący ogłosił zwycięzcę, a tłum wstrzymał oddech. To była moja praca, mój projekt, moje dziecko. Przez lata wstawałam o świcie, żeby dopracować każdy detal, negocjować z dostawcami, przekonywać … Read more