Kremówka uderzyła, zanim zdążyłam zobaczyć, jak Odette się rusza. Najpierw nos, potem usta. Słodkość gęsta i zimna, a pod spodem przez pół sekundy coś innego – smak jak odgryziony pieniążek. Potem…
Kremówka uderzyła, zanim zdążyłam zobaczyć, jak Odette się rusza. Trafiła mnie najpierw w nos, potem w usta. Słodkość, gęsta i zimna, a pod spodem przez pół sekundy coś innego – smak jak odgryziony pieniążek. Potem ucisk, ostry, nagły, wbijający się w lewy policzek i tam zostający. Śmiech potoczył się pod szklanym dachem oranżerii. Ktoś przy … Read more