„Tomek, ja już nie wiem, co mi wolno”. Te słowa usłyszałem późnym wieczorem z obcego numeru. Głos był identyczny jak mój, tylko złamany. To był Marek, mój brat bliźniak. Za drzwiami jego żona…
Mój brat bliźniak zadzwonił z obcego numeru i rozpłakał się głosem identycznym jak mój. Za drzwiami jego żona odliczała czas i żądała zwrotu telefonu. Marek powiedział zdanie, po którym w nocy zamknąłem zakład: „Tomek, ja już nie wiem, co mi wolno”. Przez trzydzieści lat Elżbieta nazywała kontrolę opieką. Wydzielała mężowi pieniądze, odpowiadała za niego synowi … Read more