W końcu podpisałam kontrakt z firmą, która kiedyś wyrzuciła mój projekt do kosza, a potem przypisała sobie moje zasługi. Dyrektor zaprosił mnie do gabinetu i przesunął przez stół dokument, w…
Powoli zapięłam guziki sukienki, a w głowie wciąż dudniło mi jedno zdanie szefowej: „Do jutra masz przygotować całą nową identyfikację wizualną. Ta, którą zrobiłaś, jest do kosza”. Patrzyłam w sufit do czwartej nad ranem, a o świcie wysłałam maila z wypowiedzeniem i kupiłam bilet do Wrocławia. We Wrocławiu zaczęłam od zera w małej firmie opakowaniowej, … Read more