BRUTALNY los 91 000 niemieckich żołnierzy wziętych do niewoli pod Stalingradem – II wojna światowa

BRUTALNY los 91 000 niemieckich żołnierzy wziętych do niewoli pod Stalingradem – II wojna światowa

Po kapitulacji niemieckiej 6. Armii pod Stalingradem 2 lutego 1943 roku do sowieckiej niewoli trafiło około 91 000 żołnierzy. Dla nich koniec walk był jednak dopiero początkiem dramatycznego rozdziału. Głód, choroby, wyczerpująca praca przymusowa i surowy klimat sprawiły, że zdecydowana większość z nich nigdy nie wróciła do ojczyzny.

Thumbnail

Bitwa o Stalingrad była najkrwawszym starciem II wojny światowej i punktem zwrotnym na froncie wschodnim. Niemcy rozpoczęli ofensywę na miasto nad Wołgą latem 1942 roku w ramach operacji „Blaub”. Hitler przywiązywał do zdobycia Stalingradu ogromną wagę zarówno ze względów strategicznych, jak i symbolicznych – miasto nosiło imię radzieckiego przywódcy. Plan zakładał odcięcie Armii Czerwonej od zaopatrzenia, otwarcie drogi do kaukaskich pól naftowych i zniszczenie jak największej liczby sowieckich żołnierzy.

Żaden z tych celów nie został osiągnięty. 19 listopada 1942 roku Sowieci rozpoczęli operację „Uran” – zakrojoną na szeroką skalę kontrofensywę przygotowaną m. in. przez marszałka Gieorgija Żukowa.

Atak przeprowadzono jednocześnie na północnym i południowym skraju niemieckiego frontu. Do połowy grudnia 1942 roku około 300 000 żołnierzy państw osi znalazło się w okrążeniu. Operacja „Uran” przeszła do historii jako jedna z największych klęsk militarnych osi i strategiczny punkt zwrotny całej wojny. Po kapitulacji 6.

Armii jeńcy trafili do obozów w rejonie Stalingradu, przede wszystkim w Beketowce i Krasnoarmiejsku. Przebywało tam około 70 000 z 91 000 wziętych do niewoli żołnierzy. Radziecka administracja nie była przygotowana na przyjęcie tak dużej liczby jeńców. Decyzje o rozmieszczeniu zapadały pospiesznie i chaotycznie, a żołnierzy kwaterowano w podupadłych budynkach i prowizorycznych schronieniach.

Sytuację pogarszały fatalne warunki sanitarne, niedożywienie i brak odpowiedniej opieki medycznej. Do połowy czerwca 1943 roku w samym tylko obozie w Beketowce zmarło około 27 000 jeńców. Wielu nie przetrwało także wyczerpujących transportów w wagonach bydlęcych do obozów w innych regionach Związku Radzieckiego. Z 30 000 przewiezionych w ten sposób mężczyzn przy życiu pozostała połowa.

Władze radzieckie zmieniły podejście dopiero wiosną 1943 roku. 1 marca wydano dyrektywę przewidującą przenoszenie części jeńców w inne rejony kraju, gdzie mieli być wykorzystywani do pracy przy odbudowie. Niewielka grupa pozostała w Stalingradzie i przystąpiła do odgruzowywania oraz odbudowy zniszczonego miasta. Od lata 1943 roku warunki jeńców poprawiły się nieco dzięki dostawom pomocy humanitarnej ze Stanów Zjednoczonych, obejmującym przede wszystkim artykuły żywnościowe.

Z 91 000 pojmanych żołnierzy przy życiu pozostało wówczas zaledwie 20 000. Sowieci zadbali też o prawne podstawy przetrzymywania jeńców. 19 kwietnia 1943 roku wprowadzono przepisy pozwalające skazywać Niemców na karę śmierci lub roboty przymusowe. W 1947 roku karę śmierci zniesiono, a najwyższym wymiarem kary stało się osadzenie w obozie pracy na okres do 25 lat.

Większość pozostałych przy życiu jeńców, w tym niespełna 20 000 żołnierzy 6. Armii, uznano za zbrodniarzy wojennych i skazano na przymusowe roboty. Otrzymywali przy tym miesięczne wynagrodzenie – szeregowi 7 rubli, a oficerowie od 10 do 30 rubli. Powrót jeńców do domów trwał wiele lat i był uzależniony od geopolitycznej sytuacji okresu zimnej wojny.

Przełom nastąpił 7 października 1955 roku, kiedy to doszło do wydarzenia znanego jako „Powrót 10 000″ – repatriacji ostatnich jeńców wojennych ze Związku Radzieckiego. Symbolem tych wydarzeń stała się wzruszająca scena na dworcu, na której dziewczynka po raz pierwszy zobaczyła ojca uwolnionego z niewoli – w chwili, gdy został pojmany pod Stalingradem, miała zaledwie rok. Nie wszyscy mogli jednak wrócić. Ponad 250 000 żołnierzy niemieckich pozostało w Związku Radzieckim na zawsze.

Do tego należy doliczyć około 545 000 żołnierzy armii rumuńskiej, węgierskiej i włoskiej, którzy nie wrócili z niewoli. Straty poniosła także ludność cywilna – populacja Stalingradu, która w 1941 roku liczyła pół miliona mieszkańców, w 1942 roku skurczyła się do zaledwie 35 000 osób. Los jeńców z 6.

Armii pozostał tragicznym symbolem cierpienia, jakie przyniosły następstwa najkrwawszej bitwy w dziejach ludzkości.