„Proszę pana! To prywatny pomost! Natychmiast stąd znikać!” – krzyknęłam, choć siedział spokojnie na składanym krzesełku i łowił ryby. Był ciepły lipcowy poranek, a ja w białej sukience krążyłam…
Zanim cokolwiek powiemy dalej, musicie zrozumieć jedno – Halina była przekonana, że stoi ponad prawem. Nie ponad tym pisanym w kodeksie, bo o tym nie miała pojęcia, ale nad tym niepisanym, które sama sobie ustanowiła. Uważała, że skoro stać ją na dom wyceniony na ponad trzy miliony złotych, to stać ją również na władzę nad … Read more