Stanęłam w progu kuchni z kubkiem kakao w dłoni, kiedy usłyszałam, jak drzwi gabinetu się otwierają, a potem trzask wejściowych. Andrzej wrócił po prysznicu w świeżej koszuli, gotowy do wyjścia….
Ojciec znowu wezwał Tomasza do swojego gabinetu. Tym razem nie chodziło o finanse ani o kontrakt z nowym klientem. Ryszard stał przy oknie, trzymając w dłoni cienką teczkę. Przez chwilę milczał, a potem odwrócił się i położył na biurku fotografię. Starszy mężczyzna o surowych rysach, w garniturze sprzed lat, patrzył w obiektyw bez cienia uśmiechu. … Read more